poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dużo pracy..

Dwa tygodnie poprzedzające Dzień Dziecka były bardzo intensywne i okupione nieprzespanymi nocami - nic nie poradzę, że tracę rachubę czasu gdy zaczynam pracę...
Żeby nie było, że się obijałam  :
Więcej zdjęć już wkrótce :)

poniedziałek, 19 maja 2014

Mój mały kucyk..

Moje dzieci wymieniały każdą postać z kucyków Pony z imienia, koloru i znaczków na zadzie, śpiewały piosenki i tańczyły filmowy układ. Najzabawniejsze jest to, że nie widziały wtedy ani kawałka tej bajki na żywo. Oto potęga przedszkolnych przyjaźni :)

Chcąc choć trochę wynagrodzić im braki (i uzupełnić swoją  niewiedzę) puściłam im jedną  bajkę.. i się zaczęło...W ciągu kilku miesięcy uzbierały pokaźną kolekcję figurek i trzeba było je gdzieś wpakować by co chwila nie wyciągać ich z najdziwniejszych miejsc gdzie zostały wciśnięte lub schowane na potem :/

Zebrałam wszystkie koniki razem, dobrałam format pudełka i zrobiłam skrzynkę tylko dla Pony.
Postaci jest dużo do wyboru więc kilka umieściłam też w środku i ozdobiłam dodatkowo brokatem.



Najważniejsze, że im się podoba i że... wszystkie zabawki się pomieściły :D
Korzystając z okazji pokażę Wam jeszcze jedno pudełeczko, które zostało podarowane największej fance My Little Pony jaką znamy:


To tyle na dziś , nadrobię braki bo remoncie :)

sobota, 10 maja 2014

W stylu vintage po raz pierwszy

Dziś za prezentuję Wam jeszcze ciepłą skrzyneczkę prosto z warsztatu.
Zostałam poproszona o zrobienie pudełeczka na prezent Komunijny dla dziewczynki i dostałam w tym wolną rękę :) Wiedziałam tylko, że ma nie przypominać komunijnej bombonierki z oklepanymi wzorami na wierzchu.
Upatrzyłam sobie piękny wzór, dziewczęcy, wiosenny, delikatny - idealny jak mi się wydawało tylko że... zamówienie gdzieś przepadło, poczta zawiniła, listonosz nie dotarł...nie ważne co było powodem ale dni mijały a przesyłki brak. Jak na złość wszystkie możliwe sklepy mogące mnie poratować w tej sytuacji - nie poratowały.. Już myślałam, że cała koncepcja padła i będę musiała wymyślić coś nowego i tu z pomocą przyszła mi Iwonka  - ( Dziękuję Ci :)  dzięki której mogłam pracę zacząć.


Początkowo miałam wykorzystać koronki jako szablon jednak zdecydowałam się je nakleić, miały być srebrne ale całość była wtedy zbyt smutna więc użyłam pozłoty i na koniec ożywiłam perełkami.








Dodałam dekory z przodu, wstążkę i zapięcie a do środka serduszko z takim samym motywem dziewczynki jak na wieku. Serduszko i ramę pudełka pociągnęłam złotą farbą ( lubię kolorować obramówkę środka ), dodałam  perełki i kokardkę:

Jako dodatek zrobiłam zakładkę do książki z wyżej wymienionym motywem.

Przyznam, że bardzo polubiłam się ze stylem vintage.

piątek, 9 maja 2014

Nie taki Monster straszny...

Znalazłam serwetkowe Monstery choć nie było łatwo - schowały się złośliwce jak na potworki przystało. Teraz, mając całą paczkę nie zawahałam się jej użyć, zwłaszcza , że kolejna obdarowana jubilatka  jest wielką fanką właśnie Monster High.

Dość odważnie zdecydowałam się użyć białej farby dla zrównoważenia całego galimatiasu kolorów na wieku pudełka, z przodu i w środku dodałam jeszcze kilka motywów  - czaszka z kokardą  - mój zdecydowany faworyt!

Niestety zdjęcia niezbyt ostre.


Starsza córka Ewa zażyczyła sobie przywieszkę do kompletu - mówi i ma ale musiała trochę pomóc. Przywieszka w kształcie serduszka, z różową wstążką. Po dwóch stronach zrobiłam różne motywy.


Całość zabezpieczyłam kilkoma warstwami lakieru z połyskiem.


Tymczasem gonię do następnego pudełka.

środa, 7 maja 2014

Dzieciaki i Wściekłe Ptaki

Są dwie.. córki moje. Starsza i młodsza. Obie mają spore grono zaprzyjaźnionych dzieci - często bywamy więc na uroczystościach rodzinnych.  I tu nadarza się okazja by prezent wyjątkowy solenizantowi zrobić .
Kuba marzył o Angry Birds - cokolwiek byle ptaszory były. I są. Motyw spodobał mi się wyjątkowo - bardzo kolorowy. Postanowiłam dodać jeszcze kubek na kredki lub inne przybory - solenizant niedługo rozpocznie naukę w szkole wiec myślę, że się przyda. Pojemnik ozdobiłam chusteczką do nosa. Tak.. tak.. kupiłam dzieciom do smarkania a potem ukradkiem schowałam te, które dało się uratować. Łatwo nie było :)



Zdecydowałam się na skrzynkę z przegródkami ale jest to model, z którego można je wyciągnąć.



Nie wiem, czy wiecie - podobno każdy z ptaków ma nawet swoje imię!

wtorek, 6 maja 2014

Wszyscy mają bloga..

Od razu uprzedzę, że nie umiem pięknie pisać. Ledwo sklecam sensowne zdania, wstawiam sporo myślników i kropek. Po co więc zabierać się za bloga, nie mając nic sensownego do napisania? A no mogę Wam za to więcej pokazać :)
Mój decoupage.
Jestem jeszcze amatorką w tej dziedzinie ale już wiem jak bardzo Decou potrzebowałam. Ta odkryta niedawno pasja zapełniła wieloletnią lukę mojego życia - niespełnione marzenia o twórczości plastyczno - manualnej.
Tylko tyle lub aż tyle człowiekowi do szczęścia potrzeba :)


Księżniczka i żaba.. takie mam skojarzenia z moją pierwszą skrzyneczką. Potrzebna była królewna dla jej przyszłej posiadaczki  ale z braku innych możliwości zdecydowałam się na taką jeszcze nie odczarowaną.
Szybko przekonałam się, że dwa dni to o wiele za mało na wykonanie, suszenie wymaga swojego czasu,  pędzle są nieodpowiednie,  a warstw lakieru potrzeba jeszcze więcej.
Ale jest to mój absolutny faworyt i będzie prezentowany z dumą zawsze i wszędzie :)